Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 08 2020

0373 0f3f 500
Reposted fromEtnigos Etnigos viaczeresnia czeresnia
Sponsored post
5371 6093 500
rockyourmind, foods, 2010-2020.

So Long, and Thanks for All the Fish.
Reposted fromRockYourMind RockYourMind
3476 810f
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viamoai moai
0615 53ef
8103 677a 500
Reposted fromEtnigos Etnigos viamoai moai
3059 efca 500
Reposted fromEwkaLoL EwkaLoL viasatyra satyra
0207 cc2c 500
Reposted fromkeik keik viasatyra satyra
Reposted fromshakeme shakeme viamoai moai
3951 d27d 500
Reposted fromEtnigos Etnigos viaczeresnia czeresnia
3947 1bb7
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viaaskman askman
0344 5bd6 500
Ależ proszę Pana, nic bardziej Pana nie pokocha niż już wcześniej złamane serce, które znów uwierzyło w miłość.
— Magdalena Janikowska
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaDaisy88 Daisy88

Czasem obracam się i czuję w powietrzu twój zapach i nie mogę, kurwa, nie mogę nie wyrazić tego potwornego kurewsko koszmarnego fizycznego bólu kurewskiej tęsknoty za tobą.

— Sarah Kane – Psychoza 4.48
Reposted fromzwyklajakzawsze zwyklajakzawsze viasatyra satyra
- Musimy się kiedyś spotkać, porozmawiać - mówi po dłuższej chwili, gdy ja sprawdzam telefon.
- Właśnie się spotkaliśmy i rozmawiamy - mówię.
- Słuchaj, to jak wyszło... - Pochyla głowę, aby nie patrzeć mi w oczy.
- Jak wyszło, tak wyszło - mówię. - Teraz to nie ma żadnego znaczenia.
- Dla mnie ma - mówi.
- Dla mnie nie - kłamię.
Kłamię, bo nadepnęła mi na twarz, bo złamała mi nos. Kłamię, bo coś we mnie było, coś, o czym nie wiedziałem, a ona mi to zabrała. (...) Może za często do niej dzwoniłem. Może powiedziałem jej za wiele o sobie. Może popełniłem ten błąd, koszmarny błąd, przytulania się do niej w środku nocy i słuchania jak oddycha. Może pozwoliłem sobie za bardzo przy niej odpoczywać. Może po raz pierwszy w życiu od czegokolwiek się uzależniłem. (...)
- Spotkajmy się jakoś tak, żeby nie być, wiesz, przestraszonymi, zaskoczonymi - mówi po chwili, podnosząc wzrok.
- Może. Kiedyś. - mówię, wsadzając sobie w końcu do ust trochę sałatki i dodając z pełnymi ustami: - Po prostu zadzwoń.
- Na który telefon? - próbuje żartować.
- Wiesz, na który - odpowiadam.
(...)
Parę dni później w końcu skasowałem jej numer.
Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce ostrożnie jak perłę i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci, zgubi. Potem, znacznie później, zostaniesz sam z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tę dziurę mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.
Każdy ma tę małą lampkę, ten kryptonit. Ja też. Nigdy nie powinienem go nikomu pokazywać.
— Jakub Żulczyk
Reposted fromshakeme shakeme viaczeresnia czeresnia
3699 960c 500
Reposted fromSonOfOrion SonOfOrion viaczeresnia czeresnia
8268 36b1 500
Reposted fromzciach zciach viaczeresnia czeresnia
7457 3e00 500
Justyna Dąbrowska
"Nie ma się czego bać. Rozmowy z mistrzami.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.
(PRO)
No Soup for you

Don't be the product, buy the product!

close
YES, I want to SOUP ●UP for ...